„Dzień 42. Po całodziennym wiosłowaniu zauważyłem kilka karibu przekraczających rzekę. Nie zwracają na mnie uwagi, a po dotarciu na drugi brzeg znikają w gęstej roślinności.

Późnym wieczorem słyszę głośne szczekanie i dostrzegam kilka husky patrzących na mnie z przeciwległego brzegu. Na początku myślałem, że to wilki! Potem pojawia się obok nich mężczyzna i macha do mnie w przyjaznym geście, żebym zszedł na brzeg. „

To jest odnotowanie w swoim dzienniku, pierwszego spotkania z Kennethem Nukonem. 

Był starszym plemienia Vuntut Gwich’in. Moja przyjaźń z tym tajemniczym człowiekiem na zawsze zmieniła to życie, otwierając moje serce i umysł na cuda natury, a co ważniejsze, szacunek dla całego życia.

The Spirit Journey stopniowo ujawni urzekającą historię tego wyjątkowego człowieka. Ten konkretny blog ma na celu pokazanie, co kryje się za moimi kreskówkami Kennetha. Prawdziwy człowiek był wspaniałą istotą ludzką. Jestem na zawsze wdzięczny za Twoją chęć podzielenia się ze mną wiedzą o swoich przodkach, Kenneth. Dziękuję, mój shijyaa (przyjacielu), zawsze!

To stare zdjęcie, wciśnięte między strony mojego dziennika, przedstawia obóz Kennetha. W dużym, płóciennym namiocie mieszkałem przez kilka miesięcy, zanim, przed nadejściem zimy, wprowadziłem się do jego chaty.

Kenneth był najlepszym gawędziarzem, jakiego kiedykolwiek spotkałem. Kiedy porównałem go z Christą, pomyślał, że mówię o moim ojcu!

Po pewnym czasie zrozumiał, że mam zamiar zostać z nim (przynajmniej przez zimę). Wtedy zaczęły się jego mistyczne opowieści o ludziach Północy. To była swego rodzaju inicjacja, która zmieniła moje spojrzenie na życie, a później także ekspresję artystyczną.

To zdjęcie pokazuje Kennetha z filiżanką mocnej herbaty w dłoni. Wciąż pamiętam, jakby to było wczoraj, nasze długie wieczory spędzone przy herbacie i dzieleniu się opowieściami.

Fragment mojego dziennika, 1980 Yukon, Kanada – 2021 Yandoit, Australia

Tłumaczenie z języka angielskiego: Ashika

error: Alert: Content is protected !!